author:Panda Hearing Research

Większość dorosłych rozpoczynających chemioterapię ma problemy ze słuchem, których nigdy nie zdiagnozowano – wynika z brazylijskiego badania

Większość dorosłych rozpoczynających chemioterapię ma problemy ze słuchem, których nigdy nie zdiagnozowano – wynika z brazylijskiego badania

Badanie przeprowadzone na 261 pacjentach chorych na raka w Porto Alegre wykazało, że prawie jedna trzecia zgłosiła pewien stopień uszkodzenia słuchu przed rozpoczęciem chemioterapii, ale tylko 12 procent otrzymało kiedykolwiek formalną diagnozę słuchu.

Wielu pacjentów chorych na raka ostrzega się, że niektóre leki stosowane w chemioterapii mogą uszkadzać słuch. Mniej doceniany jest fakt, że znaczna liczba tych pacjentów trafia do klinik onkologicznych i już ma niezdiagnozowane problemy ze słuchem. Nowe przekrojowe badanie przeprowadzone w Brazylii szczegółowo udokumentowało tę prawidłowość i uzasadniło konieczność rutynowej podstawowej oceny słuchu w leczeniu raka.

Badanie ma konsekwencje wykraczające daleko poza onkologię. Liczby, które podaje, wydają się znajome każdemu, kto śledzi dane dotyczące zdrowia publicznego dotyczące ubytku słuchu: wysoki odsetek problemów zgłaszanych przez samych pacjentów, niski odsetek formalnych diagnoz i szumy uszne pojawiające się jako częsty, ale często nieleczony objaw.

Title: Charakterystyka słuchu dorosłych przed ekspozycją na potencjalnie ototoksyczną chemioterapię.

Authors: Peruch CV, Martins VB, Goulart FO, Machado MS, Dallegrave E, Berbert MCB.

Affiliations: Katedra Logopedii i Katedra Farmakologii, Universidade Federal de Ciências da Saúde de Porto Alegre (UFCSPA) oraz Katedra Logopedii, Santa Casa de Porto Alegre, Porto Alegre, Brazylia.

Journal: International Archives of Otorhinolaryngology, tom 30, zeszyt 2, strony 1-8, publikacja 30 kwietnia 2026 r.

Rodzaj badania: Przekrojowe badanie obserwacyjne z udziałem 261 dorosłych rozpoczynających chemioterapię.

PubMed / DOI: 10.1055/s-0046-1819640

Tło: Dlaczego naukowcy się temu przyjrzeli

Wiadomo, że kilka popularnych schematów chemioterapii jest ototoksycznych, co oznacza, że mogą uszkadzać komórki w uchu wewnętrznym. Klasycznym przykładem jest chemioterapia na bazie platyny, która jest szeroko stosowana w leczeniu nowotworów głowy i szyi, jajnika, płuc i jąder. Gdy takie uszkodzenie nastąpi, jest ono na ogół trwałe, dlatego wytyczne na całym świecie coraz częściej zalecają podstawowe badanie słuchu przed rozpoczęciem leczenia i monitorowanie w trakcie leczenia.

W praktyce oceny bazowe nie są przeprowadzane konsekwentnie. Zespół z Porto Alegre postanowił scharakteryzować, jak faktycznie wygląda słuch u dorosłych w momencie rozpoczęcia chemioterapii, przed podaniem jakiegokolwiek potencjalnie ototoksycznego leku. Otoemisje akustyczne produktów zniekształceń (DPOAE) to szybki obiektywny test, który pozwala wykryć, czy zewnętrzne komórki słuchowe w uchu wewnętrznym funkcjonują. Są wrażliwe na wczesne uszkodzenia ototoksyczne i stanowią obiektywny punkt odniesienia, z którym można porównać działania podejmowane po leczeniu.

Jak przeprowadzono badanie

W okresie od kwietnia do grudnia 2022 r. badacze zakwalifikowali 261 dorosłych rozpoczynających chemioterapię. Każdy uczestnik wypełnił kwestionariusz dotyczący historii przesłuchania i przeszedł otoskopię, czyli rutynowe badanie przewodu słuchowego i błony bębenkowej. Pacjenci, których uszy nie były zablokowane przez woskowinę lub woskowinę, zostali następnie poddani badaniu DPOAE przy sześciu częstotliwościach w obu uszach: 2, 4, 6, 8, 10 i 12 kiloherców. Zespół przeanalizował uzyskane dane według samodzielnie zgłoszonego stanu słuchu i wieku.

Nie testowano żadnych interwencji. Cel miał charakter opisowy: zmapowano krajobraz słyszenia w rzeczywistej klinice chemioterapii w jednym brazylijskim ośrodku akademickim.

Co odkryli naukowcy

Samoopisy były na ogół optymistyczne. Około 83 procent pacjentów stwierdziło, że ma dobry słuch. Jednocześnie około 31 procent przyznało się do pewnego stopnia ubytku słuchu, a 35 procent zgłosiło szum w uszach, czyli wrażenie dzwonienia lub brzęczenia w przypadku braku dźwięku zewnętrznego. Liczby te nie są sprzeczne: wiele osób ogólnie określi swój słuch jako dobry, jednocześnie przyznając się do konkretnych problemów, jeśli zostaną o to poproszeni.

Najbardziej uderzającą liczbą była luka diagnostyczna. Tylko u 12 procent tych pacjentów kiedykolwiek zdiagnozowano ubytek słuchu. Innymi słowy, spośród każdego pacjenta, który przyznał się do problemów ze słuchem, tylko mniejszość została kiedykolwiek poddana formalnej ocenie. U około 20 procent woskowina blokowała kanał słuchowy na tyle podczas otoskopii, że wymagało leczenia przed przystąpieniem do badania.

W obiektywnych testach pacjenci, którzy zgłosili pogorszenie słuchu lub trudności ze zrozumieniem mowy w hałasie, mieli znacznie słabsze odpowiedzi DPOAE na wielu częstotliwościach. Wystąpiły także istotne różnice w amplitudach DPOAE pomiędzy grupami wiekowymi, co jest zgodne z dobrze znaną akumulacją uszkodzeń ślimaka w ciągu życia. Autorzy doszli do wniosku, że dorośli rozpoczynający leczenie chemioterapeutyczne przybywają ze znaczącym wyjściowym obciążeniem czynnikami ryzyka słuchu i istniejącym upośledzeniem oraz że ten stan wyjściowy stanowi istotny kontekst dla późniejszej oceny, czy leczenie spowodowało nowe uszkodzenia.

Co to oznacza dla osób z ubytkiem słuchu

Najbardziej przydatne na wynos nie jest specyficzne dla onkologii. Problem polega na tym, że rozbieżność między słowami „Myślę, że słuch mam w porządku” a „Właściwie słyszę, że słuch jest w porządku” jest duża i wiele osób ma problemy ze słuchem tylko wtedy, gdy zmusza ich do tego coś innego, np. skierowanie na chemioterapię. Jeśli kiedykolwiek przyłapałeś się na tym, że głośniej włączasz telewizor, prosisz ludzi o powtórzenie lub opisujesz hałas w tle jako wyczerpujący, możesz znajdować się w tej samej grupie, co 31% biorących udział w tym badaniu, którzy przyznali się do niepełnosprawności, ale nigdy nie zostali formalnie poddani ocenie.

W przypadku każdej osoby zaplanowanej na potencjalnie ototoksyczną chemioterapię praktycznym wnioskiem jest zapytanie, czy podstawowa ocena słuchu jest częścią planu. Dla wszystkich innych wniosek jest taki, że obiektywna ocena własnego słuchu jest przydatna nawet wtedy, gdy nie dzieje się nic dramatycznego. Daje Tobie i każdemu lekarzowi, którego spotkasz później, prawdziwy punkt odniesienia do porównania.

Niedrogi krok naprzód w leczeniu niezdiagnozowanego ubytku słuchu: Panda Air

12-procentowy odsetek diagnoz w tym badaniu wskazuje na znaną barierę: koszt i dostęp. Osoby, które podejrzewają, że mają problem ze słuchem, często zwlekają z podjęciem działań, ponieważ wizyta w klinice, wizyta u audiologa i zakup aparatu słuchowego na receptę mogą kosztować tysiące dolarów. Kategoria produktów dostępnych bez recepty została stworzona częściowo po to, aby obniżyć tę barierę dla dorosłych z postrzeganym ubytkiem słuchu od lekkiego do umiarkowanego.

Panda Air to wewnątrzkanałowy aparat słuchowy w kształcie słuchawki dousznej z 16 kanałami kompresji szerokiego zakresu dynamiki, wielopasmową adaptacyjną redukcją szumów i etui ładującym, które przy szybkim ładowaniu zapewnia całkowity czas pracy około 60 godzin. Po jego otrzymaniu użytkownik paruje Air z aplikacją Panda i przeprowadza test słuchu w uchu za pomocą samego urządzenia. Następnie aplikacja automatycznie programuje wzmocnienie i charakterystykę częstotliwościową urządzenia, aby dopasować je do wynikowego audiogramu, podobnie jak audiolog robi to podczas przymiarki klinicznej. Dla osoby dorosłej, która odłożyła zajęcie się zgłaszanymi przez siebie problemami ze słuchem ze względu na koszty lub kłopoty związane z wizytą w klinice, ta kombinacja zapewnia punkt wyjścia zapewniający mniejsze tarcie.

Panda Air earbud-style in-the-canal hearing aid with 60-hour fast-charge case

Warto wyraźnie wyrazić dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, aparaty słuchowe OTC są zatwierdzone w Stanach Zjednoczonych dla dorosłych z postrzeganym ubytkiem słuchu od łagodnego do umiarkowanego. Osoby z poważną lub głęboką stratą lub z powikłaniami nadal odnoszą największe korzyści z dopasowania klinicznego u audiologa. Po drugie, urządzenie OTC nie zastępuje wyjściowego audiogramu przed leczeniem ototoksycznym; pacjenci z nowotworem powinni mimo to przejść formalną ocenę, jeśli jest ona zalecana. Panda Air objęty jest 5-letnią gwarancją i 45-dniowym okresem zwrotu. Więcej na pandahearing.com/products/panda-air.

Ograniczenia tego badania

Było to jednoośrodkowe, przekrojowe badanie przeprowadzone w ośrodku chemioterapii w Porto Alegre w Brazylii. Próba obejmująca 261 pacjentów jest duża, ale wyników nie można uogólniać na kliniki o bardzo różnej strukturze demograficznej pacjentów lub różnym wskaźniku dostępu do usług audiologicznych. W badaniu raportowano objawy i wzorce DPOAE w jednym momencie i nie obserwowano pacjentów w trakcie leczenia, dlatego nie można określić, jak często udokumentowane problemy początkowe występowały podczas chemioterapii. Na liście afiliacji autorzy nie ujawnili żadnego konfliktu interesów.

Gdzie to nas opuszcza

Badanie Porto Alegre określa ilościowo coś, co wielu klinicystów opisuje anegdotycznie: utrata słuchu, podobnie jak wysokie ciśnienie krwi, często pojawia się na długo przed nazwaniem tego. Ocena wyjściowa, niezależnie od tego, czy wynika z skierowania na onkologię, czy z Twojego własnego, cichego podejrzenia, sprawia, że ​​jest to widoczne. Kiedy już stanie się widoczny, staje się czymś, co można śledzić i na podstawie którego można podjąć działania.

Peruch CV, Martins VB, Goulart FO, Machado MS, Dallegrave E, Berbert MCB. Charakterystyka słuchu dorosłych przed ekspozycją na potencjalnie ototoksyczną chemioterapię. Międzynarodowe Archiwa Otorynolaryngologii. 2026. Źródło: PubMed. DOI: 10.1055/s-0046-1819640.

Czytaj dalej

Skontaktuj się z nami

Potrzebujesz pomocy w wyborze odpowiedniego aparatu słuchowego Panda®?

Nasz zespół wsparcia może pomóc Ci porównać Panda® Stealth, Panda® Air i Panda® Quantum, odpowiedzieć na pytania przed złożeniem zamówienia lub pomóc w istniejącym zakupie.