Nowe badanie kliniczne opublikowane w czasopiśmie Medicine donosi, że u pacjentów z przewlekłym szumem usznym, którzy stosowali terapię dźwiękiem przez co najmniej 30 minut na sesję, 2,5 razy w tygodniu, przez pierwsze sześć miesięcy leczenia, zaobserwowano znacznie większą ulgę w objawach zarówno po 6, jak i 12 miesiącach w porównaniu z pacjentami, którzy rzadziej stosowali się do zaleceń na wczesnym etapie leczenia [1].
Terapia dźwiękiem jest jedną z najpowszechniej stosowanych i najtańszych metod leczenia przewlekłego szumu w uszach. Założenie jest proste: wystawiając układ słuchowy na kontrolowane dźwięki tła, mózg ma mniej powodów, aby skupiać się na sygnale szumu w uszach, a z czasem odczuwana głośność i związany z nią niepokój mogą się zmniejszyć. Problem, o czym wie każdy, kto próbował, polega na tym, że terapia dźwiękiem wymaga samodzielnego stosowania. Nie ma żadnej wizyty w klinice, na którą można się stawić. To od pacjenta zależy, czy włoży urządzenie do ucha, wybierze program i pozostanie przy nim na tyle długo, aby mózg się przystosował.
Celem koreańskiego badania klinicznego przeprowadzonego w 2026 r. było zmierzenie znaczenia tego wczesnego zaangażowania. Odpowiedź, jak się okazuje, brzmi „dużo”. Pacjenci, którzy wypracowali nawyk w ciągu pierwszych sześciu miesięcy, zareagowali na leczenie; ci, którzy tego nie zrobili, w większości tego nie zrobili [1]. Wynik wpisuje się w szerszą literaturę na temat terapii szumów usznych. Przegląd zakresu przeprowadzony w 2026 r. wykazał, że terapia poznawczo-behawioralna i poradnictwo prowadzone przez audiologa dają porównywalne wyniki w większości opublikowanych porównań [2], a oddzielne badanie wykazało, że pacjenci z przewlekłym szumem usznym zdecydowanie wolą nieinwazyjne opcje, takie jak terapia dźwiękiem i terapia przekwalifikowująca szumy uszne, od interwencji farmaceutycznych [3]. Łączącym wątkiem jest to, że najskuteczniejsza terapia to ta, którą pacjent będzie faktycznie stosował, konsekwentnie i przez wystarczająco długi czas.
O tym badaniu
Title: Początkowa zgodność jako predyktor wyników terapeutycznych w przewlekłym szumie usznym
Authors: Sang-Yoon Han i in.
Journal: Medycyna - 2026
Citations: 0
Source: Konsensus - https://consensus.app/papers/details/7d067a28aa625682ada8e26225e77325
Tło: Dlaczego naukowcy się temu przyjrzeli
Terapia dźwiękiem jest opłacalna i można ją stosować samodzielnie, co czyni ją atrakcyjną zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy, ale baza dowodów dotyczących jej rzeczywistej skuteczności jest niejednoznaczna. Jednym z powodów jest metodologia: badania przedstawiające wyniki na poziomie grupy mogą ukryć znaczną różnicę między uczestnikami, którzy regularnie korzystali z terapii, a tymi, którzy tego nie robili. Bez pomiaru przestrzegania zaleceń trudno stwierdzić, czy terapia dźwiękiem zawodzi, czy też pacjent tak naprawdę nigdy nie dał jej szansy.
Zespół Han postawił hipotezę, że wczesne przestrzeganie zaleceń (w ciągu pierwszych sześciu miesięcy samokształcenia) pozwoli przewidzieć złagodzenie szumów usznych po 12 miesiącach. Jeśli to prawda, praktyczne implikacje byłyby istotne: klinicyści mogliby skoncentrować się na wspieraniu kształtowania nawyków w pierwszej połowie roku, zamiast traktować pacjentów o niskiej odpowiedzi jako niepowodzenie leczenia [1].
Jak przeprowadzono badanie
W okresie od stycznia 2020 r. do sierpnia 2023 r. do badania włączono 53 pacjentów z przewlekłym szumem w uszach, którzy zgodzili się na roczną samodzielną terapię dźwiękiem połączoną ze wzmocnionym poradnictwem dyrektywnym. Pacjenci otrzymywali poradę od zespołu klinicznego co sześć miesięcy. Dolegliwości związane z szumami usznymi monitorowano za pomocą trzech uznanych instrumentów: wskaźnika Tinnitus Handicap Inventory (THI), numerycznej skali oceny (NRS, od 0 do 100) oraz wizualnej skali analogowej [1].
Przestrzeganie terapii dźwiękiem mierzono po sześciu i dwunastu miesiącach na podstawie raportów uczestników dotyczących częstotliwości i czasu trwania sesji. Zespół przeanalizował, czy wczesne przestrzeganie zaleceń pozwala przewidzieć skutki szumów usznych zarówno we wczesnym, jak i późnym stadium, a następnie podzielił próbę post hoc na osoby odpowiadające (n=33) i osoby niereagujące na leczenie (n=20), aby znaleźć różnice.
Co odkryli naukowcy
Podział na osoby reagujące i niereagujące ściśle odzwierciedlał wczesne przestrzeganie zaleceń. Osoby odpowiadające na leczenie angażowały się w terapię dźwiękiem istotnie częściej (p mniej niż 0,001) i przez znacznie dłuższe sesje (p = 0,001) niż osoby niereagujące w ciągu pierwszych sześciu miesięcy. Utrzymali także wyższą częstotliwość sesji w ciągu dwunastu miesięcy (p = 0,037) [1].
Zespół określił użyteczną granicę. Pacjenci, którzy wykonywali więcej niż 30 minut na sesję co najmniej 2,5 razy w tygodniu przez pierwsze sześć miesięcy, odnotowali znacznie większą poprawę wyników w skali NRS po sześciu miesiącach (p poniżej 0,001) i po dwunastu miesiącach (p = 0,013), a także lepszą świadomość szumów usznych po dwunastu miesiącach (p = 0,018) [1]. Poniżej tego progu przestrzegania zaleceń wyniki były zauważalnie słabsze.
Autorzy podkreślają, że okno krytyczne wydaje się być wczesne. Pacjenci, którzy wypracowali nawyk w pierwszym półroczu, kontynuowali tę korzyść; pacjenci, którzy nie utrwalili nawyku w tym oknie, zwykle nie wracali do niego później, a ich wyniki po dwunastu miesiącach odzwierciedlały tę lukę.
Co to oznacza dla osób cierpiących na szumy uszne
Dla pacjentów przekaz jest taki, że terapia dźwiękiem jest prawdziwą interwencją, ale wymaga prawdziwej praktyki. Jest mało prawdopodobne, aby stwierdzenie „Wypróbuj przez kilka tygodni i zobacz, jak pójdzie” spowodowało redukcję stresu udokumentowaną w tym badaniu. Klinicznie znaczący efekt pojawił się przy określonej dawce, stosowanej konsekwentnie przez pół roku [1].
Dla pacjentów, którzy nie mają dostępu do terapii poznawczo-behawioralnej prowadzonej przez psychologa, jest to przydatna wiadomość. Terapia dźwiękiem w połączeniu ze zorganizowanym poradnictwem prowadzonym przez audiologa jest rozsądnym punktem wyjścia, a przegląd zakresu Campbella potwierdza pogląd, że dobrze zorganizowane poradnictwo może u wielu pacjentów przynieść wyniki porównywalne z formalną CBT [2]. Preferencje pacjentów również pokrywają się z tą trajektorią: w niedawnym badaniu 73,4% pacjentów z przewlekłym szumem usznym preferowało terapię dźwiękiem zamiast innych opcji [3].
Trudniejsza część to część operacyjna: jak faktycznie zapewnić ponad 30 minut terapii dźwiękiem 2,5 razy w tygodniu przez sześć miesięcy, kiedy pacjenci mają życie, pracę i konkurencyjne wymagania. Wszystko, co zmniejsza tarcie dotyczące tego nawyku, prawdopodobnie przełoży się na lepsze wyniki.
Kiedy terapia żyje w urządzeniu, które już nosisz
Jednym z konkretnych sposobów zmniejszenia tarcia jest osadzenie źródła dźwięku w urządzeniu wspomagającym słuch, które pacjent już nosi. W badaniu Han nie testowano konkretnego sprzętu do świadczenia usług, ale jego główne wnioski (że wyrobienie nawyku w ciągu pierwszych sześciu miesięcy ma wpływ na wyniki) sugerują wartość konfiguracji, w której pacjent nie musi planować terapii dźwiękiem jako osobnej czynności [1].
Panda Quantum to aparat słuchowy RIC z obsługą Bluetooth, który przesyła strumieniowo dźwięk z telefonu, tabletu lub telewizora bezpośrednio do urządzenia. Obejmuje to utwory do terapii dźwiękiem, maskujący hałas oraz playlisty relaksacyjne lub z dźwiękami natury, które wielu audiologów poleca w ramach programu terapii dźwiękiem. Zamiast prosić pacjenta o dodanie nowej codziennej praktyki z nowym sprzętem, terapia polega na kilku dotknięciach telefonu, który jest już sparowany z aparatem słuchowym.
Panda Quantum to 16-kanałowa platforma RIC z adaptacyjną redukcją szumów, całkowitą żywotnością baterii do 80 godzin z etui ładującym, 5-letnią gwarancją i 45-dniowym okresem zwrotu. Nie jest to samo w sobie leczenie szumu w uszach, ale w przypadku osoby ze współwystępującym ubytkiem słuchu, któremu przepisano terapię dźwiękiem, usuwa jedną z najczęstszych przyczyn, dla których pacjenci porzucają nawyk w ciągu pierwszych sześciu miesięcy: niedogodności związane z używaniem oddzielnego urządzenia. Dowiedz się więcej o Panda Quantum.
Ograniczenia tego badania
Próba badawcza była skromna i liczyła 53 pacjentów i została pobrana z jednego ośrodka klinicznego, co ogranicza możliwość uogólniania wyników. Przestrzeganie zaleceń mierzono na podstawie samoopisu pacjenta, a nie obiektywnego czujnika, który może zawyżać rzeczywistą praktykę. A ponieważ projekt miał charakter obserwacyjny, a nie randomizowany, związek między wysokim stopniem przestrzegania zaleceń a lepszymi wynikami mógł odzwierciedlać trzecią zmienną: pacjenci z łagodnym lub poprawiającym się szumem w uszach mogli być w stanie lepiej kontynuować codzienną praktykę, podczas gdy pacjenci z poważnymi lub nasilonymi objawami mogli mieć trudności z zaangażowaniem się, nawet gdy byli zmotywowani.
Warto również zauważyć, że według ankiety Kima ponad połowa pacjentów z przewlekłym szumem usznym oczekuje całkowitego ustąpienia objawów pomimo braku dowodów na to, że jakakolwiek obecnie stosowana terapia zapewnia to [3]. Pacjenci, którzy rozpoczęli praktykę z realistycznymi celami skupionymi na niebezpieczeństwie, z większym prawdopodobieństwem utrzymają nawyk przez pierwsze miesiące, kiedy zmiana objawów następuje stopniowo.
Co z tym zrobić
Jeśli rozpoczynasz terapię dźwiękiem w przypadku przewlekłego szumu w uszach, potraktuj pierwsze sześć miesięcy jako okres, który ma największe znaczenie. Staraj się przestrzegać wzorca przestrzegania zaleceń ustalonego w badaniu Han: co najmniej 30 minut na sesję, 2,5 razy w tygodniu, w sposób ciągły [1]. Jeśli Twoja klinika oferuje ustrukturyzowane poradnictwo wraz z terapią dźwiękiem, skorzystaj z niego; dostępne dowody sugerują, że to połączenie jest co najmniej tak samo skuteczne, jak bardziej wyspecjalizowane formaty psychoterapii [2]. I ustal realistyczne oczekiwania: celem jest znacząca redukcja cierpienia, a nie cisza.
References
[1] Początkowa zgodność jako predyktor wyników terapeutycznych w przewlekłym szumie usznym (Sang-Yoon Han i in., 2026, Medycyna, 0 cytowań).
[2] Poradnictwo i terapia poznawczo-behawioralna w przypadku szumów usznych – to samo, ale inne: przegląd zakresu (Bree Campbell i wsp., 2026, Frontiers in Audiology and Otology, 0 cytowań).
[3] Preferencje i wartości dotyczące leczenia pacjentów z przewlekłym szumem usznym: przekrojowe badanie ankietowe (Hyun Jung Kim i wsp., 2026, American Journal of Otolaryngology, 0 cytowań).

