Co Prawie 1,000 Osoby cierpiące na szumy uszne chcą aplikacji na telefon, która pomoże im sobie z tym poradzić

Co Prawie 1,000 Osoby cierpiące na szumy uszne chcą aplikacji na telefon, która pomoże im sobie z tym poradzić

Duże badanie w Nowej Zelandii wykazało, że osoby cierpiące na szumy uszne potrzebują krótkich wiadomości wsparcia otrzymywanych raz dziennie, skupiających się na praktycznych sposobach radzenia sobie, śnie i stresie, a także im bardziej szumy uszne zakłócają codzienne życie, tym bardziej te wiadomości są cenione.

Szum w uszach, czyli odczuwanie dzwonienia, brzęczenia lub syczenia bez zewnętrznego źródła dźwięku, dotyka dużą część dorosłych i nie ma prostego lekarstwa. Większość sprawdzonych podejść nie próbuje wyłączać dźwięku. Zamiast tego pomagają ludziom zmienić sposób, w jaki o tym myślą, przespać się z tym i obniżyć stres, który sprawia, że ​​​​czują się głośniej. Problem w tym, że metody te działają tylko wtedy, gdy ludzie trzymają się ich tygodniami i miesiącami, co właśnie powoduje, że większość programów do samodzielnej nauki traci ludzi.

W nowym badaniu opublikowanym w czasopiśmie Patient Education and Counselling zadano proste pytanie, z którym zaskakująco niewielu badaczy sobie odpowiedziało: jeśli zamierzasz udzielać pomocy przy szumach usznych za pośrednictwem aplikacji na telefon, co ta aplikacja powinna właściwie mówić i jak często powinna to mówić? Zamiast zgadywać, badacze zapytali ludzi, którzy będą z niego korzystać.

O tym badaniu

Tytuł: Badanie na dużej próbie preferencji w zakresie treści i częstotliwości komunikatów edukacyjnych i doradczych dotyczących zmiany zachowania w szumach usznych w oparciu o mZdrowie

Autorzy: Eilaf Narejo, Rosie Dobson, Grant D. Searchfield

Afiliacje: Audiologia, Szkoła Zdrowia Ludności, Wydział Medycyny i Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet w Auckland, Nowa Zelandia; Epidemiologia i Biostatystyka, Szkoła Zdrowia Ludności, Uniwersytet w Auckland; Dowody, badania i próby kliniczne, Te Whatu Ora, Nowa Zelandia; Centrum Eisdella Moore'a, Szkoła Zdrowia Ludności, Uniwersytet w Auckland

Dziennik: Edukacja i doradztwo dla pacjentów – maj 30, 2026 (Objętość 150, Artykuł 109718)

Rodzaj badania: Przekrojowa ankieta internetowa (986 respondenci)

Źródło: PubMed - DOI: 10.1016/j.pec.2026.109718

Tło: Dlaczego naukowcy się temu przyjrzeli

Szum w uszach nie jest dźwiękiem na świecie; jest to sygnał, który generuje mózg i na który następnie zwraca uwagę. Ponieważ cierpienie, jakie powoduje, wynika ze splotu czynników biologicznych, psychologicznych i społecznych, najskuteczniejsze są terapie behawioralne. Mają na celu zdemistyfikowanie tego doznania, złagodzenie negatywnych myśli, które się wokół niego gromadzą i rozluźnienie nawyków, takich jak ciągłe sprawdzanie, czy nadal słychać dzwonienie, które utrzymują je na pierwszym planie.

Problemem jest pozostanie w programie. Zmiana w zachowaniu jest powolna, a lekarz nie stoi obok pacjenta każdego wieczoru, gdy dzwonienie jest najgłośniejsze. Właśnie z powodu tej luki badacze interesują się mobilnym zdrowiem, często skracanym do m-zdrowia, co oznacza po prostu zapewnianie opieki i wsparcia za pośrednictwem smartfona. Jedną z technik stosowanych w mHealth są komunikaty motywacyjne: krótkie, dostosowane do indywidualnych potrzeb podpowiedzi, które odnoszą się do konkretnych wyzwań danej osoby i skłaniają ją do pomocnego zachowania. Ta sama koncepcja kryje się za aplikacjami, które doradzają ludziom, jak rzucić palenie lub radzić sobie z cukrzycą.

Wiadomości pomagają tylko wtedy, gdy wylądują. Wyślij za dużo, a ludzie wyciszą aplikację; wysyłają niewłaściwą treść, a oni ją ignorują. Naukowcy chcieli twardych danych na temat tego, co wysyłać i jak często, pochodzących od osób, które faktycznie cierpią na szumy uszne, a nie od projektantów, którzy zgadywali w ich imieniu.

Jak przeprowadzono badanie

Zespół przeprowadził przekrojową ankietę internetową, co oznaczało pojedynczy migawkowy obraz w czasie, a nie grupę obserwowaną przez miesiące. Zaproszenia trafiły do osób już zapisanych na listę badań nad szumami usznymi oraz 986 osób odpowiedziało, co stanowi dużą próbę dla tego rodzaju badania preferencji. W ukierunkowanym zestawie pytań respondenci mieli ocenić możliwe komunikaty edukacyjne i doradcze oraz określić, jak często chcieliby je otrzymywać.

Respondenci wypełnili także Tinnitus Functional Index (TFI), standardowy kwestionariusz oceniający, w jakim stopniu szumy uszne zakłócają codzienne życie. Wyższy wynik TFI oznacza, że ​​schorzenie zbiera większe żniwo. Zestawienie ocen wiadomości z wynikami TFI pozwoliło badaczom sprawdzić, czy osoby najbardziej obciążone szumem usznym potrzebowały wsparcia inaczej niż osoby, które dokuczały jedynie w niewielkim stopniu.

Ponieważ respondenci zostali wybrani z listy badawczej i zdecydowali się wziąć w nich udział, mogą być bardziej zaangażowani i zmotywowani niż ogólna populacja osób cierpiących na szumy uszne, co jest ograniczeniem wynikającym z natury projektu. Ankieta może również uchwycić to, czego ludzie chcą, choć nie zawsze pokrywa się to z tym, z czego korzystaliby na co dzień.

Co odkryli naukowcy

Jeśli chodzi o częstotliwość, odpowiedź była jasna i skromna: preferowany rytm to raz dziennie. Ludzie chcieli stałej, lekkiej obecności, a nie strumienia przypomnień.

Jeśli chodzi o treść, na szczyt znalazły się cztery tematy. Respondenci najbardziej cenili praktyczne wskazówki i narzędzia radzenia sobie z szumami usznymi, wskazówki dotyczące stosowania szumu maskującego w celu ułatwienia zasypiania, przypomnienia o konieczności kontynuowania terapii oraz techniki radzenia sobie ze stresem. Wspólnym wątkiem jest działanie zamiast abstrakcji: ludzie chcieli mieć coś do zrobienia w tej chwili, szczególnie w odniesieniu do dwóch najtrudniejszych aspektów życia z szumami usznymi, czyli zasypiania i radzenia sobie ze stresem.

Najbardziej uderzający wynik uzyskano dzięki powiązaniu ocen wiadomości z TFI. Obaj poruszali się razem: im wyższy wynik TFI danej osoby, co oznacza, że ​​im bardziej szumy uszne zakłócały jej życie, tym wyżej oceniali wiadomości. Osoby borykające się z największymi problemami były również najbardziej otwarte na wsparcie, co sugeruje, że dobrze zbudowany program do przesyłania wiadomości może dotrzeć dokładnie do tych, którzy tego potrzebują.

Występowały także istotne różnice między płciami. Kobiety średnio oceniły koncepcje przekazu bardziej pozytywnie niż mężczyźni, o czym warto pamiętać przy projektowaniu programów adresowanych do szerokiego grona odbiorców.

Podsumowując, większość uczestników postrzegała codzienne, praktyczne i wspierające wiadomości jako naprawdę przydatny element telefonicznego narzędzia do leczenia szumów usznych.

Co to oznacza dla osób z ubytkiem słuchu

Dla każdego, kto nie spał z dzwonieniem w uszach, odkrycie będzie znajome. Dwa wskazane przez respondentów punkty bólowe – zasypianie i radzenie sobie ze stresem – to momenty, w których szum w uszach najpewniej przejmuje kontrolę, a apetyt na maskowanie hałasu przed snem odzwierciedla to, ile osób sięga już po wentylator, biały szum lub cichy dźwięk, aby dać mózgowi coś innego do słuchania.

Należy tu wymienić ważne nakładanie się pojęć. Szumy uszne i utrata słuchu często idą w parze, ponieważ te same zmiany w uchu wewnętrznym, które pogarszają słuch, mogą powodować obciążenie mózgu i generowanie fantomowych dźwięków w celu wypełnienia luki. Dlatego klinicyści często traktują podstawowy ubytek słuchu jako pierwszy krok: kiedy powraca prawdziwy dźwięk, kontrast z szumem w uszach ma tendencję do łagodzenia. Nie usuwa dzwonienia, ale może zmniejszyć ilość uwagi, jaką mózg mu poświęca.

Badanie odzwierciedla również szerszą zmianę w pielęgnacji uszu i słuchu w kierunku samodzielnie zarządzanych narzędzi podłączonych do telefonu. Ludzie coraz częściej oczekują, że będą mogli zadbać o stan swojego słuchu za pomocą aplikacji i według własnego harmonogramu, w taki sam sposób, w jaki to badanie wyobraża sobie zapewnianie wsparcia przy szumach usznych.

Dlaczego wyszukiwanie oparte na aplikacji wskazuje na połączone aparaty słuchowe?

Główny wniosek płynący z tego badania, mówiący, że ludzie potrzebują codziennego wsparcia zapewnianego przez aplikację, które mogą spersonalizować i z którego mogą korzystać np. przed snem, odzwierciedla sposób tworzenia nowszych aparatów słuchowych. Dla dużej grupy osób, których szumy uszne towarzyszą ubytkowi słuchu, telefon stał się miejscem, w którym znajduje się zarówno aparat słuchowy, jak i narzędzia ułatwiające codzienne radzenie sobie.

Panda Quantum to jedno urządzenie w tej połączonej kategorii. To jest 16-kanałowy aparat słuchowy ze słuchawką w kanale skonfigurowany poprzez personalizację słuchu za pomocą aplikacji, w tym dostrojony klinicznie 10-minutowy test słuchu online, dzięki czemu dopasowanie jest dopasowane do słuchu danej osoby, a nie do ogólnego ustawienia wstępnego. Ponieważ oferuje Bluetooth strumieniowe przesyłanie rozmów, telewizji i muzyki, to samo połączenie może zapewniać relaks lub maskowanie dźwięku, jakiego – jak twierdzili uczestnicy tego badania – oczekiwali przed snem, a jego obudowa wytrzymuje mniej więcej 80 godzin całkowitego naładowania baterii do użytku przez cały dzień. Jest to przykład tego, jak aparaty słuchowe do samodzielnego badania słuchu i Bluetooth OTC aparaty słuchowe uzupełniają wsparcie oparte na aplikacjach opisane w tym badaniu.

Panda Quantum app-based Bluetooth OTC hearing aid that can stream masking and relaxation audio for tinnitus and hearing loss

Jedno szczere zastrzeżenie: aparat słuchowy leczy ubytek słuchu, a nie sam szum w uszach, a badana tutaj aplikacja do przesyłania wiadomości jest odrębnym rodzajem narzędzia. OTC Urządzenia są również przeznaczone do leczenia ubytku słuchu od lekkiego do umiarkowanego, a osobom z ubytkiem słuchu znacznym lub głębokim lub z szumami usznymi, a nie mierzalnym ubytkiem słuchu, najlepiej jest kierować się pod okiem audiologa. Szczegóły urządzenia można przeczytać na stronie Panda Quantum strona produktu.

Ograniczenia tego badania

To jest badanie preferencji, a nie próba. Mówi nam, co według osób znajdujących się na liście badań nad szumami usznymi byłoby dla nich cenne, a nie to, czy aplikacja do codziennego przesyłania wiadomości rzeczywiście z czasem zmniejsza dyskomfort związany z szumami usznymi. Respondenci zgłosili się na ochotnika i byli już związani z badaniami, więc mogą być bardziej zmotywowani niż szersza populacja, a zgłaszane przez nich preferencje nie zawsze pozwalają przewidzieć rzeczywiste użycie. Wyniki pochodzą również z pojedynczej ankiety przeprowadzonej w określonym momencie, która nie jest w stanie uchwycić, jak preferencje mogą zmieniać się w miarę kontynuowania programu leczenia.

Prace pochodzą od badaczy audiologii i zdrowia populacji z Uniwersytetu w Auckland i Eisdell Moore Centre, grupy zajmującej się badaniami nad szumami usznymi i słuchem; czytelnicy mogą zapoznać się z pełnym artykułem, aby uzyskać szczegółowe informacje na temat finansowania i konfliktu interesów. Naturalnym kolejnym krokiem jest badanie, które sprawdza, czy komunikaty oparte na tych preferencjach rzeczywiście poprawiają wyniki, a nie tylko atrakcyjność.

Gdzie to nas opuszcza

Jeśli cierpisz na szumy uszne, praktyczne wnioski napawają optymizmem: to, czego najbardziej oczekujesz od wsparcia, codzienne szturchnięcie, proste narzędzia radzenia sobie, pomoc w zasypianiu i sposoby radzenia sobie ze stresem, to dokładnie to, o co prosili uczestnicy tej obszernej ankiety, a im bardziej szum w uszach Ci dokucza, tym bardziej takie wsparcie zwykle pomaga. Rozsądnym krokiem na początek jest podstawowe sprawdzenie słuchu, ponieważ pod szumem usznym często kryje się nieleczony ubytek słuchu, po którym następuje rozmowa z audiologiem na temat podejść behawioralnych oraz tego, czy aplikacja lub urządzenie pasuje do Twojej sytuacji. Śledzenie przyszłej pracy grupy z Auckland to dobry sposób, aby sprawdzić, czy te preferencje przekładają się na narzędzia, które wymiernie pomagają.

Narejo E, Dobson R, Searchfield GD. Badanie na dużej próbie preferencji w zakresie treści i częstotliwości komunikatów edukacyjnych i doradczych dotyczących zmiany zachowania w szumach usznych w oparciu o mZdrowie. Edukacja i doradztwo dla pacjentów. 2026;150:109718. Źródło: PubMed. https://doi.org/10.1016/j.pec.2026.109718

Czytaj dalej

Panda Quantum aparat słuchowy ze słuchawką wewnątrzkanałową w kolorze beżowym z etui ładującym
Panda Quantum aparat słuchowy dostępny bez recepty w kolorze beżowym, a 16-channel urządzenie, które dostosowuje dźwięk do audiogramu użytkownika za pomocą testu słuchu opartego na aplikacji

Skontaktuj się z nami

Potrzebujesz pomocy w wyborze odpowiedniego aparatu słuchowego Panda®?

Nasz zespół wsparcia może pomóc Ci porównać Panda® Stealth, Panda® Air i Panda® Quantum, odpowiedzieć na pytania przed złożeniem zamówienia lub pomóc w istniejącym zakupie.