Ubytek słuchu związany z wiekiem zalicza się do głównych czynników wpływających na liczbę lat spędzonych w złym zdrowiu na całym świecie
Analiza 204 krajów obejmująca okres od 1990 do 2023 wykazała, że ludzie zyskują lata życia szybciej niż zyskują lata dobrego zdrowia, a związany z wiekiem ubytek słuchu należy do niewielkiej grupy chorób przewlekłych powodujących tę rosnącą różnicę.
Przez większą część ubiegłego stulecia postęp w dziedzinie zdrowia na świecie mierzono w jednej walucie: długości życia ludzi. Pod tym względem rekord jest niezwykły. Średnia długość życia wzrosła w niemal każdym kraju na świecie. Jednak odpowiedź na drugie pytanie była znacznie trudniejsza i prawdopodobnie jest to pytanie, które ma większe znaczenie dla ludzi, którzy dożyją tych dodatkowych lat. Czy te dodane lata są zdrowe?
Nowa analiza opublikowana w The Lancet Public Health podaje tę liczbę. Naukowcy z Instytutu Pomiarów i Ewaluacji Zdrowia oraz ich współpracownicy zmierzyli to, co nazywają luką w zachorowalności, czyli długość życia, jaką dana osoba może spędzić w złym stanie zdrowia, w 204 krajach i terytoriach w ciągu 33 lat. Przepaść nie zmniejszyła się. Rośnie niemal wszędzie, a odpowiedzialne za nią warunki nie są tymi, które dominują w statystykach umieralności.
Tytuł: Globalne, regionalne i krajowe trendy w zakresie luki zachorowalności oraz chorób, urazów i czynników ryzyka, które ją powodują, 1990–2023: systematyczna analiza na potrzeby badania Global Burden of Disease Study 2023
Autorski: Simon I Hay, Paul Nam, Haaris Saqib, Susan A McLaughlin, Catherine Bisignano, Samuel M Ostroff, Marie Ng, Shuhei Nomura, Austin E Schumacher, Christopher J. L Murray i współpracownicy GBD 2023
Afiliacje: Instytut Metryk i Oceny Zdrowia oraz Wydział Nauk o Metrykach Zdrowia, School of Medicine, University of Washington, Seattle, USA; Jackson School of International Studies, Uniwersytet Waszyngtoński; Szkoła Medyczna Yong Loo Lin, Uniwersytet Narodowy w Singapurze; Laboratorium Globalnej Polityki Zdrowotnej, Międzynarodowy Instytut Badań nad Katastrofami, Uniwersytet Tohoku, Japonia
Czasopismo i data publikacji: The Lancet Public Health, sierpień 2026, tom 11, numer 8, strony e487-e505
Rodzaj badania: Systematyczna analiza modelowanych globalnych szacunków stanu zdrowia
PubMed DOI: 10.1016/S2468-2667(26)00098-8
Tło: Dlaczego naukowcy się temu przyjrzeli
W zdrowiu publicznym istnieje od dawna koncepcja zwana kompresją hipotezy zachorowalności. Teoria, zaproponowana po raz pierwszy w latach 80. XX wieku, głosi, że w miarę poprawy profilaktyki i opieki medycznej wystąpienie niepełnosprawności będzie cofać się szybciej niż początek śmierci. Choroba zostałaby wówczas wciśnięta w krótsze okno pod koniec życia. Ludzie nie tylko żyliby dłużej, ale prawie przez cały ten czas pozostawaliby w dobrej kondycji, a na koniec szybko podupadaliby na zdrowiu.
Testowanie tego pomysłu wymaga dwóch liczb. Pierwszą z nich jest oczekiwana długość życia, czyli średnia liczba lat, jakie dana osoba może przeżyć. Druga to oczekiwana długość życia w dobrym zdrowiu, często skracana do HALE, czyli liczby lat, przez które dana osoba może żyć w dobrym zdrowiu, po odjęciu czasu utraconego z powodu niepełnosprawności i choroby. Różnica między nimi polega na różnicy w zachorowalności. Jeśli hipoteza o kompresji była słuszna, luka ta powinna z czasem się zmniejszać.
Nikt nie zmierzył tej luki kompleksowo w każdym kraju i na przestrzeni trzech dekad. Właśnie to postanowił zrobić ten zespół, który poszedł o krok dalej, rozkładając lukę na konkretne choroby i odpowiedzialne za nią czynniki ryzyka. Ma to znaczenie, ponieważ przyczyny śmierci i przyczyny niepełnosprawności to bardzo różne listy. W pierwszej kolejności dominują choroby serca i udary mózgu. W drugiej grupie dominują schorzenia przewlekłe, w większości niezakończone śmiercią, przy czym schorzenia te cieszą się zwykle znacznie mniejszym zainteresowaniem ze strony polityki i znacznie mniejszym finansowaniem.
Jak przeprowadzono badanie
Naukowcy wykorzystali badanie Global Burden of Disease Study 2023, trwające międzynarodowe przedsięwzięcie, które gromadzi dane ze spisów ludności, ankiety gospodarstw domowych, rejestry chorób, dokumentację szpitalną i opublikowane badania w celu uzyskania porównywalnych szacunków stanu zdrowia w każdym kraju. Na podstawie tej bazy danych obliczono oczekiwaną długość życia i oczekiwaną długość życia w zdrowiu w chwili urodzenia dla 204 krajów i terytoriów dla każdego roku od 1990 do 2023.
Dla każdej populacji obliczono lukę w zachorowalności, odejmując oczekiwaną długość życia w zdrowiu od średniej długości życia. Obliczyli także wersję proporcjonalną, dzieląc tę różnicę przez całkowitą oczekiwaną długość życia, co odpowiada na nieco inne pytanie: jaka część przeciętnego życia przypada na zły stan zdrowia. Wyniki podzielono według płci, regionu świata i miary zwanej Indeksem Socjodemograficznym, który dzieli kraje na pięć grup na podstawie dochodów, wykształcenia i dzietności.
Następnie rozłożyli lukę według przyczyny. Każdej grupie chorobowej przypisano proporcjonalny udział lat przeżytych z niepełnosprawnością, z uwzględnieniem chorób współistniejących, tak aby osoba cierpiąca na kilka schorzeń jednocześnie nie była liczona wielokrotnie. Ten sam rozkład powtórzono dla podstawowych czynników ryzyka. Wszystkie szacunki podaje się z 95% przedziałami niepewności wyprowadzonymi z co najmniej 250 losowań z rozkładów późniejszych, co jest standardowym sposobem, w jaki tego rodzaju modelowane szacunki wyrażają pewność badaczy co do każdej liczby.
Co odkryli naukowcy
Powiększyła się luka zachorowalności. Globalnie wzrosła z 8.8 lat w 1990, z przedziałem niepewności od 6.7 do 11.2 lat, do 10.7 lat w 2023, z przedziałem od 8.2 do 13.7. Oznacza to wzrost o 1,9 lat, czyli mniej więcej 21,9 procent. Szacunki punktowe sugerują, że różnica pogłębiła się w 203 z 204 krajów i terytoriów objętych badaniem. Jakkolwiek miałaby wyglądać kompresja zachorowań, to nie tak.
Obraz mierzony raczej jako ułamek życia, a nie liczba lat, jest podobny, ale mniej dramatyczny. W 2023 średnio 14,5 procent życia spędzano w złym stanie zdrowia, w porównaniu z 13,6 procent w 1990. Rozróżnienie ma znaczenie. Część pogłębiającej się różnicy ma charakter po prostu arytmetyczny, ponieważ dłuższe życie stwarza więcej miejsca na lata złego stanu zdrowia. Ale odsetek ten również wzrósł, co oznacza, że wzrost ten nie jest wyłącznie efektem ubocznym długowieczności.
Naukowcy odkryli również, że poszerzenie rozprzestrzeniało się w ciągu całego dorosłego życia, a nie koncentrowało się w ostatnich latach przed śmiercią. Jest to sprzeczne z intuicją, że dodatkowe niezdrowe lata są głównie zjawiskiem późnego życia. Ludzie kumulują niepełnosprawność wcześniej i dłużej ją noszą.
Wbrew intuicji, największe różnice w zachorowalności stwierdzono w najwyższym kwintylu wskaźnika społeczno-demograficznego, a najmniejsze w najniższym kwintylu. W krajach o dłuższej średniej długości życia różnice w bezwzględnej zachorowalności były większe. Związek między oczekiwaną długością życia a różnicą proporcjonalną był znacznie mniej wyraźny, co sugeruje, że bogatsze kraje nie tylko gorzej radzą sobie z utrzymaniem ludzi w dobrym zdrowiu, ale raczej że ich populacja przeżywa wystarczająco długo, aby rozwinąć się w chorobach przewlekłych, które gdzie indziej nie zostałyby odnotowane.
Rozkład przyczyn ma miejsce tam, gdzie do głosu dochodzi słuch. Za większość lat niezdrowych odpowiadała niewielka liczba chorób przewlekłych, w większości niezakończonych zgonem. Pięć grup łącznie stanowiło 57,4 procent wszystkich niezdrowych lat na całym świecie w 2023: choroby układu mięśniowo-szkieletowego, przy czym ból krzyża był największym pojedynczym czynnikiem przyczyniającym się do tego; zaburzenia psychiczne, głównie depresyjne i lękowe; choroby narządów zmysłów, w przypadku których badacze wyodrębniają utratę słuchu związaną z wiekiem; niezamierzone urazy, głównie upadki; oraz pozostała grupa innych chorób niezakaźnych. Po stronie czynników ryzyka na czele listy znalazły się: wysoki poziom glukozy w osoczu na czczo, wysoki wskaźnik masy ciała oraz niedożywienie dziecka i matki.
Co to oznacza dla osób z ubytkiem słuchu
Utrata słuchu związana z wiekiem prawie nigdy nie pojawia się w statystykach śmiertelności. Nie zabija ludzi i z tego powodu w przeszłości była traktowana jako kwestia jakości życia, a nie priorytet zdrowia publicznego. Niniejsza analiza zmienia tę kwestię. Kiedy zdrowie mierzy się raczej liczbą lat przeżytych w dobrym stanie, a nie lat przeżytych w ogóle, ubytek słuchu przemieszcza się od marginesów do środka, obok bólu pleców, depresji i upadków, jako jedna z chorób, która najskuteczniej utrzymuje populację w złym stanie zdrowia.
Warto sprecyzować, co badanie mówi, a czego nie. Nie podaje odrębnych danych liczbowych dotyczących ubytku słuchu ani nie twierdzi, że sam ubytek słuchu jest przyczyną dużej części lat niezdrowych. Stwierdza, że choroby narządów zmysłów, w tym związany z wiekiem ubytek słuchu, wymieniany jako główna przyczyna w tej grupie, należą do nielicznych grup przyczyn, które łącznie wyjaśniają ponad połowę globalnej niepełnosprawności. To stwierdzenie na temat firmy, a nie wielkości, ale firma mówi.
Praktyczne implikacje wynikają z cechy wspólnej tych warunków. W przeciwieństwie do wielu czynników powodujących śmiertelność, większością z nich można zarządzać za pomocą istniejących narzędzi. W szczególności w przypadku ubytku słuchu istnieje dobrze ugruntowana, niechirurgiczna i powszechnie dostępna interwencja w postaci wzmocnienia. Przeszkodą rzadko było to, czy istnieje leczenie. Chodzi o to, czy ludzie do niego dotrą.
Kiedy uleczalny stan nie jest leczony, koszt jest zwykle częścią przyczyny
Jeśli związany z wiekiem ubytek słuchu w znaczący sposób przyczynia się do tego, że ludzie spędzają lata w złym stanie zdrowia, warto zapełnić różnicę między osobami, które mogłyby odnieść korzyść z pomocy słuchowej, a osobami, które faktycznie z niej korzystają. Historycznie rzecz biorąc, cena klinicznie dopasowanej pary aparatów słuchowych, często rzędu kilku tysięcy dolarów i rzadko objęta ubezpieczeniem, była jednym z najczęstszych powodów utrzymywania się luki w cenie. Zmiana regulacyjna, która stworzyła zatwierdzoną przez FDA kategorię produktów dostępnych bez recepty dla dorosłych z lekkim lub umiarkowanym ubytkiem słuchu, była skierowana bezpośrednio na tę barierę.
Panda Air to jedno urządzenie zbudowane do tego otworu. Jest to aparat dokanałowy w kształcie słuchawki dousznej z 16-kanałową kompresją szerokiego zakresu dynamiki i wielopasmową adaptacyjną redukcją szumów. Po dostarczeniu łączy się z aplikacją Panda, aby przeprowadzić za pomocą samego aparatu badanie słuchu w oparciu o określoną częstotliwość, a następnie programuje wzmocnienie i charakterystykę częstotliwościową na podstawie wyniku. To podejście dostosowane do aplikacji sprawia, że samodopasowujący się aparat słuchowy OTC można stosować bez wizyty w klinice, ponieważ urządzenie dostosowuje się do indywidualnego audiogramu, a nie stosuje ogólnej krzywej wzmocnienia. Etui z funkcją szybkiego ładowania pozwala na około 60 godzin użytkowania, a pomoce są objęte 5-letnią gwarancją i 45-dniowym zwrotem. Model można zobaczyć na stronie pandahearing.com/products/panda-air.
Zastrzeżenie jest równie ważne jak oferta. Kategoria produktów dostępnych bez recepty jest zatwierdzona w przypadku łagodnego i umiarkowanego ubytku słuchu. Osoby z poważnym lub głębokim ubytkiem w dalszym ciągu odnoszą największe korzyści z konsultacji klinicznej z audiologiem, a stwierdzenie w tym badaniu, że ubytek słuchu jest przyczyną niezdrowych lat życia, nie stanowi argumentu za rezygnacją z profesjonalnej opieki, gdy jest ona uzasadniona.
Ograniczenia tego badania
Każda wartość w tej analizie jest raczej oszacowaniem modelowym niż bezpośrednim pomiarem, dlatego też przedziały niepewności są szerokie. Globalna różnica w zachorowalności na 2023 mogłaby prawdopodobnie wynosić od 8.2 do 13.7 lat. Jakość danych również znacznie różni się w zależności od kraju, a szacunki dotyczące miejsc, w których rejestracja osób żywych jest niewielka lub jest niewiele badań zdrowotnych, w większym stopniu opierają się na modelowaniu statystycznym i zapożyczonych wzorcach regionalnych niż na obserwacjach lokalnych.
Lata przeżyte z niepełnosprawnością zależą od wag niepełnosprawności, którym przypisuje się wartości odzwierciedlające, jak poważnie dana przypadłość wpływa na zdrowie. Wagi te pochodzą z badań populacji i mają własne założenia, a korekta chorób współistniejących stosowana w celu uniknięcia podwójnego liczenia sama w sobie jest wyborem modelowym. Część widocznego wzrostu luki w zachorowalności w bogatszych krajach może również odzwierciedlać lepsze wykrywanie i rejestrowanie chorób przewlekłych, a nie rzeczywisty wzrost zachorowań. Badanie zostało sfinansowane przez Fundację Gatesów.
Co z tym zrobić
Najważniejsze odkrycie to korekta kursu w zakresie oceny postępów w zdrowiu. Dodawanie lat do życia zadziałało; dodawanie zdrowia tym latom nie nadąża za tempem, a schorzenia je utrudniające są chroniczne, powszechne i w dużej mierze uleczalne. Dla każdego, kto odkładał podjęcie działań w związku ze swoim słuchem, twierdząc, że jest to raczej niedogodność niż problem zdrowotny, analiza ta sugeruje, że rozróżnienie to jest mniej oczywiste, niż się wydaje. Ubytek słuchu jest jednym z warunków, które spokojnie wypełniają lata, które w przeciwnym razie ludzie spędziliby dobrze.
Hay SI, Nam P, Saqib H, McLaughlin SA, Bisignano C, Ostroff SM, Ng M, Nomura S, Schumacher AE, Murray CJL. Globalne, regionalne i krajowe trendy w zakresie luki zachorowalności oraz chorób, urazów i czynników ryzyka, które ją powodują, 1990–2023: systematyczna analiza na potrzeby badania Global Burden of Disease Study 2023. „Zdrowie publiczne” w czasopiśmie Lancet. 2026;11(8):e487-e505. Źródło: PubMed. DOI: 10.1016/S2468-2667(26)00098-8


